Aktualności · materiały · kulisy

Archiwum
SŁUŻBY

Wszystkie oficjalne publikacje o powieści — zebrane chronologicznie wraz z oryginalnymi grafikami.

SŁUŻBA — kulisy redakcji, poprawek i pilnowania chronologii powieści

Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy nic o niej nie słychać?

Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy przez kilka dni niczego o niej nie publikuję?

Najczęściej — redakcja.

Przy historii obejmującej trzy pokolenia i kilkadziesiąt lat poprawianie tekstu nie oznacza tylko przecinków i kolejnych wersji zdań.

To również daty, wiek bohaterów, kolejność wydarzeń, miejsca, przedmioty i drobne szczegóły, które potrafią odezwać się kilkaset stron później.

Czasem jedna poprawka na początku książki oznacza zmianę w kilku kolejnych rozdziałach.

To najmniej widowiskowa część pracy nad powieścią.

I jedna z najważniejszych.

„SŁUŻBA” jest napisana. Teraz trzeba dopilnować, żeby wszystko było na swoim miejscu.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Katarzyna z pękiem starych kluczy wraca jesienią 2005 roku do Tarnicy

Katarzyna. Powrót.

Jesień 2005.

Katarzyna pyta matkę o Tarnicę.

Anna otwiera szufladę, wyjmuje pęk starych kluczy i mówi:

„Ten z czarną główką jest do furtki. Trzeba przekręcić mocniej. Zawsze się zacinał.”

Następnego dnia Katarzyna rusza w drogę.

Od tego powrotu zaczyna się współczesna część „SŁUŻBY”.

Nie jedzie tam szukać sensacji. Chce zobaczyć dom i sprawdzić, co po tylu latach jeszcze zostało.

W Tarnicy zostało jednak więcej niż wspomnienia.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Józef — służba, sumienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka

Józef — „Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”

Józef Niewiadomski.

W „SŁUŻBIE” to samo słowo dla każdego bohatera znaczy coś innego.

Państwo. Rodzinę. Ojczyznę. Obowiązek. Wiarę.

Dla Józefa służba zaczyna się od sumienia.

Pisząc jedno ze swoich kazań, zapisuje:

„Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”

Józef nie jest człowiekiem pozbawionym lęku i wątpliwości.

Ale w świecie, w którym wielu uczy się milczeć, będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy milczenie przestaje chronić, a zaczyna oznaczać zgodę.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Tarnica w czerwcu 1945 roku — dom, sad i początek nowego życia

Tarnica, czerwiec 1945

Tarnica, czerwiec 1945.

Kilka miesięcy wcześniej Franciszek i Zygmunt spali przy kuchennym piecu, prawie bez rzeczy, w domu, który nadal należał bardziej do nieobecnych niż do nich.

Teraz sad jest już zielony. Okno naprawione. Furtka stoi prosto. Okiennice znów mają kolor.

Dom powoli zaczyna wyglądać jak miejsce do życia.

Zygmunt staje na werandzie i mówi:

„Tu można zacząć żyć. Albo udawać, że się żyje.”

Tarnica będzie zmieniała mieszkańców, czasy i znaczenia.

Dom zostanie.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
SŁUŻBA — trzy pokolenia, Tarnica 1945, PRL lat 70. i powrót w 2005 roku

Trzy pokolenia. Jedna historia.

Trzy pokolenia. Jedna historia.

„SŁUŻBA” nie rozgrywa się w jednym czasie.

Najstarsze pokolenie wychodzi z wojny i próbuje zacząć od nowa.

Następne dorasta w PRL, w świecie zależności, lojalności, kompromisów i wyborów, których konsekwencje ujawnią się dopiero po latach.

Najmłodsi dostają po nich coś więcej niż nazwiska i domy. Dostają także pytania, przemilczenia i skutki decyzji, których sami nigdy nie podejmowali.

Dlatego ta historia wraca do tych samych ludzi w różnych momentach ich życia.

Czas mija. Skutki zostają.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Mroczny Wrocław, stare kamienice i tramwaj we mgle — jedno z miejsc powieści SŁUŻBA

Wrocław — jedno z miejsc „SŁUŻBY”

„SŁUŻBA” ma kilka swoich miejsc. Jednym z najważniejszych jest Wrocław.

Nie ten pocztówkowy.

Kamienice, podwórza, zakłady pracy, mieszkania z ciężkimi meblami, kościoły, biura, telefony z tarczą i pokoje, w których czasami lepiej było nie zadawać pytań.

Przez Wrocław przechodzą losy kilku bohaterów „SŁUŻBY” i kilku różnych epok.

Miasto się zmienia.

Ludzie również.

Nie wszystko jednak znika razem z czasem.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Maria Leszczyńska w mieszkaniu z czasów PRL — cisza, uważność i rodzinne tajemnice

Maria — „W domu Leszczyńskich były rzeczy, o które się nie pytało.”

W domu Leszczyńskich były rzeczy, o które się nie pytało.

Adam miał swoją pracę, swoje obowiązki i sprawy, o których nie rozmawiało się przy stole.

Maria miała własny sposób na życie obok tego świata. Cichszy. Mniej widoczny. Nie znaczy to jednak, że mniej uważny.

W „SŁUŻBIE” bardzo często właśnie ci, którzy mówią najmniej, widzą najwięcej.

Maria Leszczyńska należy do takich osób.

I przez wiele lat będzie musiała zdecydować, co zrobić z tym, czego nie można już odzobaczyć.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Jan Leszczyński na tle industrialnego miasta — bohater powieści SŁUŻBA

Jan — „Jan to nie dziecko. To plan.”

Nie wszyscy bohaterowie „SŁUŻBY” dostają dzieciństwo, w którym mogą sami wymyślić siebie.

Jan Leszczyński dorasta w domu, gdzie ojciec wierzy w obowiązek, dyscyplinę i dobrze wyznaczoną drogę.

W jednej z rozmów Adam mówi o synu:

„Jan to nie dziecko. To plan.”

To zdanie będzie wracało w życiu Jana na różne sposoby. Bo czasem najtrudniejsze wybory zaczynają się dużo wcześniej — zanim człowiek uwierzy, że wybiera sam.

Jan jest jednym z tych bohaterów „SŁUŻBY”, których nie da się łatwo osądzić.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
SŁUŻBA — podsumowanie dotychczasowej drogi książki, ponad 200 obserwujących i pierwsze rozmowy z wydawcami

Trochę się wydarzyło

Mam już własną stronę internetową, profil na Facebooku i pierwszych czytelników. Pojawiły się moje fragmenty, zdjęcia, materiały i pierwsze głosy ludzi, którzy zaczęli mnie poznawać.

Zebrało się też wokół mnie ponad 200 osób, które chcą zobaczyć, co będzie dalej.

25 września pojechałem do Lublina na Targi Książki. Tam po raz pierwszy informacje o mnie trafiły bezpośrednio do kilku wydawców. Były krótkie rozmowy, ulotki, pytania i pierwsze kontakty.

Nie wiem jeszcze, czy coś z tego wyniknie.

Na razie jedno jest pewne — „SŁUŻBA” idzie dalej.

www.sluzbaksiazka.pl

facebook.com/sluzbaksiazka

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Ulotka powieści SŁUŻBA na tle planszy Lubelskich Targów Książki 2026

„SŁUŻBA” była na targach

25 września „SŁUŻBA” pojawiła się na Lubelskich Targach Książki.

Podczas kilku krótkich rozmów informacje o powieści trafiły m.in. do Publikatu / Książnicy, Grupy Wydawniczej Foksal, Znaku Literanova, Helionu, Rebisu i Agory.

To na razie pierwsze kontakty i próba przedstawienia książki wydawcom. Trudno dziś powiedzieć, czy cokolwiek z tych rozmów wyniknie.

Targi za nami. Droga „SŁUŻBY” trwa dalej.

Zobacz oryginalny post na Facebooku

Dzisiaj „SŁUŻBA” jedzie do Lublina

Ulotki przygotowane. Bilety wydrukowane. Mapa targów przejrzana, a lista wydawców, z którymi chciałbym porozmawiać, ułożona.

Dzisiaj, 25 września, zabieram ukończony maszynopis „SŁUŻBY” na Lubelskie Targi Książki.

Jadę tam jako autor gotowej powieści, która szuka swojego wydawcy — z nadzieją, że podczas którejś z dzisiejszych rozmów trafi na osobę, która zobaczy w tej historii potencjał i będzie chciała dać jej szansę na dalszą drogę.

Nie wiem, co wydarzy się dalej. Dzisiaj wykonujemy kolejny ważny krok.

Zobacz oryginalny post na Facebooku

Coraz bardziej naprawdę

Przygotowania do Lubelskich Targów Książki nabierają już całkiem materialnego kształtu.

Mam w rękach komplet ulotek promocyjnych „SŁUŻBY”, które 25 września pojadą ze mną do Lublina. I tym razem nie jest to tylko kolejny element przygotowań.

Ulotki wydrukowała Drukarnia Kresowa w Chełmie. Otrzymałem je jako wsparcie dla książki i — jak usłyszałem od właściciela drukarni, Adama Bednaruka — na dobrą wróżbę przed tym, co wydarzy się na targach.

Bardzo za to dziękuję. Takie gesty naprawdę mają znaczenie, szczególnie wtedy, kiedy książka dopiero szuka swojej drogi do wydawcy i czytelników.

Jeszcze niedawno „SŁUŻBA” była przede wszystkim maszynopisem. Dzisiaj ma swoją stronę, pierwszych czytelników, materiały promocyjne i ludzi, którzy po prostu chcą jej trochę pomóc.

Maszynopis jest. Ulotki są. Teraz już naprawdę coraz bliżej Lublina.

Pobierz ulotkę w formacie PDFA4 · 2 stronyZobacz oryginalny post na Facebooku
SŁUŻBA — rok od ukończenia pierwszej pełnej wersji powieści, 18 września 2025–18 września 2026

Wczoraj minął rok

Wczoraj, 18 września, minął dokładnie rok od chwili, kiedy zamknąłem pierwszą pełną wersję „SŁUŻBY”.

To był moment, w którym po raz pierwszy mogłem spojrzeć na całość i pomyśleć: jest. Napisałem książkę.

Od tamtej pory przyszły kolejne poprawki, zmiany, czytania i porządkowanie tej historii. „SŁUŻBA” wyszła też trochę z szuflady — ma własną stronę, profile, pierwszych czytelników i ludzi, którzy zaczęli śledzić jej dalszą drogę.

I trochę symbolicznie: za niespełna tydzień zabieram maszynopis na Lubelskie Targi Książki.

Rok temu był plikiem na dysku.

Za kilka dni pojedzie ze mną szukać swojego wydawcy.

Zobaczymy, co wydarzy się dalej.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Co właściwie znaczy SŁUŻBA — grafika o różnych znaczeniach służby i lojalności

Co właściwie znaczy „SŁUŻBA”?

Ojczyźnie. Rodzinie. Bogu. Państwu. Własnym przekonaniom. Drugiemu człowiekowi.

W tej historii niemal każdy komuś albo czemuś służy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy te lojalności przestają prowadzić w tę samą stronę.

Bo co zrobić, kiedy obowiązek wobec jednego człowieka oznacza krzywdę drugiego? Kiedy służba ojczyźnie zaczyna niszczyć rodzinę? Kiedy wierność własnym przekonaniom kosztuje więcej, niż człowiek był gotów zapłacić?

Właśnie dlatego ten tytuł pojawił się bardzo wcześnie i już został.

„SŁUŻBA”.

Jedno słowo.

A dla każdego z bohaterów znaczy coś trochę innego.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
SŁUŻBA jedzie na Lubelskie Targi Książki, 25–27 września 2026 w Lublinie

SŁUŻBA jedzie na targi

Za niespełna dwa tygodnie rozpoczną się Lubelskie Targi Książki.

Tym razem „SŁUŻBA” nie będzie ich oglądać z boku. Zabieram ze sobą maszynopis, materiały o książce i nadzieję, że trafi na kogoś, kto zobaczy w tej historii potencjał i będzie chciał dać jej szansę na dalszą drogę.

Nie jadę tam jeszcze jako autor z gotową książką pod pachą. Jadę z historią, która szuka swojego wydawcy.

Nie wiem, co z tych rozmów wyniknie. Ale chyba właśnie po to są takie miejsca — żeby książka na chwilę przestała być tylko maszynopisem i zaczęła spotykać ludzi.

25 września „SŁUŻBA” jedzie na targi.

Zobaczymy, co będzie dalej.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Grafika SŁUŻBA — 200 obserwujących, podziękowanie dla społeczności książki

Jest nas już ponad 200

Jest nas już ponad 200.

Niby tylko liczba, ale dla mnie to naprawdę ważny znak, że „SŁUŻBA” powoli znajduje swoich ludzi.

Dziękuję za każde wejście na stronę, obserwowanie profilu, udostępnienie, wiadomość i rozmowę o książce. Cieszę się, że jesteście tutaj od początku i że ta historia zaczyna żyć trochę szerzej niż tylko w maszynopisie.

Dziękuję za kolejną setkę.

Idziemy dalej.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Tarnica, 1945 — grafika promocyjna powieści SŁUŻBA przedstawiająca stary dom i rodzinę

Tarnica, 1945

Są w „SŁUŻBIE” miejsca, które nie są tylko tłem wydarzeń. Przechowują ślady ludzi, ich decyzji i rzeczy, o których przez lata nikt nie chciał mówić.

Jednym z takich miejsc jest Tarnica.

Dzisiaj zostawiam kolejny fragment powieści — tym razem z chwili, kiedy Franciszek po raz pierwszy widzi dom, który z czasem stanie się jednym z najważniejszych miejsc tej historii.

„Franciszek pamiętał tamten pierwszy wieczór pod koniec marca. Śnieg zalegał jeszcze przy rowach i pod płotami, choć ziemia zaczynała już mięknąć. Na betonowym słupie przy drodze spod odprysków farby przebijała niemiecka nazwa: «Tarnitz».

Dom stał na skraju wsi, pośród uśpionego sadu. Jedno z okien było zaklejone papierem, na schodach leżał porzucony dziecięcy bucik, a w środku pachniało starym mydłem, wilgocią i czyjąś nagle przerwaną obecnością.

Pierwszej nocy spali przy kuchennym piecu. Bez pościeli, prawie bez rzeczy. Po raz pierwszy od wielu miesięcy nie musieli wystawiać warty.”

Tarnica będzie wracała w tej historii jeszcze wiele razy. Zmieniać się będą ludzie, czasy i pokolenia. Dom pozostanie.

Na razie nie chcę mówić o nim więcej.

Zapamiętajcie tylko tę nazwę: Tarnica.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Grafika SŁUŻBA — strona już działa, pierwsze wyniki odwiedzin

Oficjalna strona „SŁUŻBY” już działa

3 września 2026 roku uruchomiliśmy oficjalną stronę powieści „SŁUŻBA”.

W ciągu pierwszych niespełna 22 godzin odnotowaliśmy co najmniej 52 odsłony i około 38 użytkowników. Dziękuję za każdą pierwszą wizytę!

Na stronie znajdziecie informacje o powieści, fragment książki, nagranie czytane przeze mnie oraz „Archiwum Służby”, które będzie regularnie uzupełniane o kolejne materiały.

Zapraszam do Tarnicy — domu, w którym przeszłość nigdy nie odchodzi naprawdę.

www.sluzbaksiazka.pl

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Grafika promocyjna Skąd wzięła się SŁUŻBA

Skąd właściwie wzięła się „SŁUŻBA”?

Skąd właściwie wzięła się „SŁUŻBA”?

Ten pomysł chodził za mną od kilku lat. Na początku była tylko postać młodego człowieka dorastającego w rzeczywistości, w której oficjalne życie i to, co naprawdę dzieje się w domu, potrafią być dwiema zupełnie różnymi rzeczami. Długo nie wiedziałem jednak, jak tę historię opowiedzieć, żeby była wiarygodna i miała sens.

Dopiero na początku 2024 roku znalazłem konstrukcyjny klucz i wtedy kolejne elementy zaczęły się ze sobą łączyć. Pojawiły się następne postacie, trzy pokolenia i historia Polski, która nie jest tu tylko tłem — wpływa na ludzi, ich wybory, relacje i na to, kim się później stają.

Od początku wiedziałem też, że nie chcę opowiadać tego chronologicznie. Chciałem spotykać bohaterów w różnych momentach ich życia, a dopiero później odkrywać, co ich naprawdę ze sobą łączy.

Cały świat „SŁUŻBY” jest fikcyjny, choć gdzieś u początku była zasłyszana przed laty prawdziwa historia, która została mi w pamięci.

A potem przez jakiś czas opowiadałem o tym pomyśle znajomym i przyjaciołom. Wszyscy odpowiadali właściwie tak samo: „No to pisz”.

No więc napisałem.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Grafika z opinią Borysa Lankosza o powieści SŁUŻBA

Borys Lankosz o „SŁUŻBIE”

Borysa Lankosza (Borys Lankosz) znam od lat, oczywiście z kina. Przez ten czas mieliśmy okazję spotykać się przy różnych filmowych wydarzeniach i rozmawiać o filmach, pracy i opowiadaniu historii.

Ostatnio widzieliśmy się w lutym, kiedy razem z Agatą Buzek był gościem jubileuszu 15-lecia DKF Rewers przy pokazie „Rewersu”. Przy tej okazji powiedziałem mu, że od jakiegoś czasu pracuję nad czymś zupełnie innym — napisałem powieść.

Później wysłałem mu maszynopis „SŁUŻBY”. I przyznam, że wysłanie własnej książki komuś, czyją twórczość i filmowe wyczucie cenię od lat, jest jednak trochę stresujące.

Po jakimś czasie dostałem od Borysa wiadomość: „Masz epicką wyobraźnię, mógłby być z tego fajny serial. Trzymam kciuki, gratuluję.”

Bardzo mnie to ucieszyło, ale chyba jeszcze bardziej zostało ze mną to jedno zdanie o serialu. „SŁUŻBĘ” od początku widziałem trochę obrazami — scenami, miejscami, ludźmi, światłem, ciszą między dialogami. I kiedy ktoś taki jak Borys zobaczył w tym podobny potencjał, pomyślałem sobie: może naprawdę warto tę historię pokazać ludziom.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Grafika promocyjna powieści SŁUŻBA z opisem historii

O czym jest „SŁUŻBA”?

„SŁUŻBA” nie jest opowieścią o bohaterach i zdrajcach, choć jedni i drudzy pojawiają się gdzieś po drodze.

To przede wszystkim historia o tym, jak decyzje podejmowane w jednej chwili potrafią przejść przez całe życie, a czasem także przez kolejne pokolenia.

O rodzinie, w której miłość bywa silniejsza od prawdy, ale milczenie potrafi być równie dziedziczne jak nazwisko.

O ludziach, którzy próbują służyć ojczyźnie, rodzinie, własnemu sumieniu albo po prostu przetrwać — i nie zawsze wiedzą, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie.

Jest w tej książce pamięć wojny, ciężar powojennych wyborów i pytanie, czy można naprawdę zacząć od nowa, jeśli przeszłość wciąż domaga się odpowiedzi. Bo czasem największą tajemnicą nie jest to, co się wydarzyło, lecz dlaczego przez tyle lat nikt o tym nie mówił.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Oficjalna grafika powitalna profilu powieści SŁUŻBA

Witajcie w świecie „SŁUŻBY”

Witajcie w świecie „SŁUŻBY”.

To będzie miejsce poświęcone powieści, która kilka pokoleń jednej rodziny prowadzi przez wojnę, PRL, transformację i współczesność.

„SŁUŻBA” to opowieść o pamięci, wyborach, lojalności i tajemnicach, które potrafią przetrwać dłużej niż ludzie. O tym, że historia rzadko kończy się wtedy, kiedy zamykają się archiwa, a domy czasem pamiętają więcej niż ich mieszkańcy.

Na tym profilu będę stopniowo odsłaniał świat powieści: bohaterów, miejsca, fragmenty historii, archiwalne tropy, cytaty i kulisy pracy nad książką.

To dopiero początek.

„SŁUŻBA” – debiutancka powieść Piotra Stelmaszczuka.

Każdy dom pamięta więcej niż jego mieszkańcy.

Zobacz oryginalny post na Facebooku
Do góry