
Za niespełna dwa tygodnie rozpoczną się Lubelskie Targi Książki.
Tym razem „SŁUŻBA” nie będzie ich oglądać z boku. Zabieram ze sobą maszynopis, materiały o książce i nadzieję, że trafi na kogoś, kto zobaczy w tej historii potencjał i będzie chciał dać jej szansę na dalszą drogę.
Nie jadę tam jeszcze jako autor z gotową książką pod pachą. Jadę z historią, która szuka swojego wydawcy.
Nie wiem, co z tych rozmów wyniknie. Ale chyba właśnie po to są takie miejsca — żeby książka na chwilę przestała być tylko maszynopisem i zaczęła spotykać ludzi.
25 września „SŁUŻBA” jedzie na targi.
Zobaczymy, co będzie dalej.
Zobacz wpis na Facebooku strony „SŁUŻBA”
Więcej z archiwum
Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy nic o niej nie słychać?
Józef — „Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”