


Ulotki przygotowane. Bilety wydrukowane. Mapa targów przejrzana, a lista wydawców, z którymi chciałbym porozmawiać, ułożona.
Dzisiaj, 25 września, zabieram ukończony maszynopis „SŁUŻBY” na Lubelskie Targi Książki.
Jadę tam jako autor gotowej powieści, która szuka swojego wydawcy — z nadzieją, że podczas którejś z dzisiejszych rozmów trafi na osobę, która zobaczy w tej historii potencjał i będzie chciała dać jej szansę na dalszą drogę.
Nie wiem, co wydarzy się dalej. Dzisiaj wykonujemy kolejny ważny krok.
Zobacz wpis na Facebooku strony „SŁUŻBA”
Więcej z archiwum
Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy nic o niej nie słychać?
Józef — „Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”