
Skąd właściwie wzięła się „SŁUŻBA”?
Ten pomysł chodził za mną od kilku lat. Na początku była tylko postać młodego człowieka dorastającego w rzeczywistości, w której oficjalne życie i to, co naprawdę dzieje się w domu, potrafią być dwiema zupełnie różnymi rzeczami. Długo nie wiedziałem jednak, jak tę historię opowiedzieć, żeby była wiarygodna i miała sens.
Dopiero na początku 2024 roku znalazłem konstrukcyjny klucz i wtedy kolejne elementy zaczęły się ze sobą łączyć. Pojawiły się następne postacie, trzy pokolenia i historia Polski, która nie jest tu tylko tłem — wpływa na ludzi, ich wybory, relacje i na to, kim się później stają.
Od początku wiedziałem też, że nie chcę opowiadać tego chronologicznie. Chciałem spotykać bohaterów w różnych momentach ich życia, a dopiero później odkrywać, co ich naprawdę ze sobą łączy.
Cały świat „SŁUŻBY” jest fikcyjny, choć gdzieś u początku była zasłyszana przed laty prawdziwa historia, która została mi w pamięci.
A potem przez jakiś czas opowiadałem o tym pomyśle znajomym i przyjaciołom. Wszyscy odpowiadali właściwie tak samo: „No to pisz”.
No więc napisałem.
Zobacz wpis na Facebooku strony „SŁUŻBA”
Więcej z archiwum
Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy nic o niej nie słychać?
Józef — „Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”