
W domu Leszczyńskich były rzeczy, o które się nie pytało.
Adam miał swoją pracę, swoje obowiązki i sprawy, o których nie rozmawiało się przy stole.
Maria miała własny sposób na życie obok tego świata. Cichszy. Mniej widoczny. Nie znaczy to jednak, że mniej uważny.
W „SŁUŻBIE” bardzo często właśnie ci, którzy mówią najmniej, widzą najwięcej.
Maria Leszczyńska należy do takich osób.
I przez wiele lat będzie musiała zdecydować, co zrobić z tym, czego nie można już odzobaczyć.
Zobacz wpis na Facebooku strony „SŁUŻBA”
Więcej z archiwum
Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy nic o niej nie słychać?
Józef — „Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”