
Tarnica, czerwiec 1945.
Kilka miesięcy wcześniej Franciszek i Zygmunt spali przy kuchennym piecu, prawie bez rzeczy, w domu, który nadal należał bardziej do nieobecnych niż do nich.
Teraz sad jest już zielony. Okno naprawione. Furtka stoi prosto. Okiennice znów mają kolor.
Dom powoli zaczyna wyglądać jak miejsce do życia.
Zygmunt staje na werandzie i mówi:
„Tu można zacząć żyć. Albo udawać, że się żyje.”
Tarnica będzie zmieniała mieszkańców, czasy i znaczenia.
Dom zostanie.
Zobacz wpis na Facebooku strony „SŁUŻBA”
Więcej z archiwum
Co dzieje się ze „SŁUŻBĄ”, kiedy nic o niej nie słychać?
Józef — „Wolność to odpowiedzialność za drugiego człowieka.”